7 marca 2016

Jesteśmy zagrożeniem dla tego świata.


W żywności mamy nadmiar chemii, otacza nas azbest i plastik. Zagrożonych jest wiele gatunków zwierząt... 


Zatruwamy wodę ropą, ziemię pestycydami, powietrze spalinami. Gdzie tylko się da, pchamy chemiczne dodatki. Cała planeta jest zagrożona przez człowieka. Ciągle się o tym dużo mówi. I to za dużo. Zdradzę Ci sekret. Planeta nie czuje się zagrożona, bo nie ma czym. Krąży wokół słońca i nigdzie indziej się nie wybiera. Ludzie, owszem.

Coś Ci powiem, o zagrożonych gatunkach. Ponad 90% gatunków, jakie kiedykolwiek żyły na Ziemi - wyginęły. Zniknęły, bo nie dostosowały się do życia w nowych warunkach. Ludzie, którzy chcą ratować zagrożone gatunki, są zwyczajnie aroganccy. Chcą przeszkadzać gatunkom wyginąć, zamiast pozwolić im zrobić to z klasą. 25 gatunków żyjących dziś, jutro nie będzie istnieć. Część z nich prawdopodobnie jest nam nieznana. Nawet nie zauważymy ich zniknięcia. 

Ekologom nie chodzi o to, że nasza planeta jest "zagrożona". Oni się boją, że któregoś dnia poczują się niekomfortowo w świecie, który stworzył człowiek. Ziemia poradziła sobie z wędrówką kontynentów, zlodowaceniami, wybuchami wulkanów, ciągle radzi sobie z ruchem płyt tektonicznych, ale plastikowa reklamówka jest dla niej zagrożeniem... 

Ci, którzy tak uważają, powinni przejechać się do Nepalu i zapytać ofiary trzęsienia ziemi, czy czują się zagrożeniem dla Ziemi. Albo odkopać tych, którzy zastygli w popiele w Pompejach i zapytać,  jak miewa się Ziemia.

Ziemia sobie z nami poradzi. Jesteśmy tylko kolejnym elementem na drabinie ewolucji, który może być w dowolnym momencie zakończony i nie znaczyć niemal nic w dziejach Ziemi, która przetrwała już ponad 4 miliardy lat.

Ziemia ma się dobrze i nigdzie się nie wybiera. Ludzie - wręcz przeciwnie.